Jeździłem chińskim SUV-em, obiecującym 1200 km zasięgu. Jak jest w rzeczywistości? | PIERWSZA JAZDA

Tak naprawdę nikt nie potrafi powiedzieć, jaką to auto ma moc. Za to Chińczycy nieustannie podkreślają, że napęd PHEV działa w niezwykle inteligentny sposób, zapewnia zaskakująco niewygórowane zużycie paliwa oraz 1200 km zasięgu. Tak jeździ Jaecoo 7 Super Hybrid.
- Jaecoo 7 Super Hybrid kosztuje od 159 900 zł w podstawowej odmianie Select.
- Auto ma trzy silniki, w tym dwa elektryczne.
- Jaecoo 7 według danych fabrycznych na pełnym zbiorniku paliwa pokona 1200 km.
Chińskie Jaecoo coraz lepiej radzi sobie na polskim rynku. W pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku na samochody tego wytwórcy skusiło się 778 klientów. Spośród nich grubo ponad 100 zamówiło hybrydę plug-in.
Za tym SUV-em z Państwa Środka przemawiają atrakcyjna sylwetka, bardzo solidne materiały w kabinie, bogate wyposażenie, również w elementy bezpieczeństwa, czy 7-letnia gwarancja mechaniczna z limitem do 150 000 km.
W przypadku odmiany PHEV na baterię trakcyjną, elektryczną jednostkę napędową oraz moduł sterowania silnika i pojazdu wynosi ona z kolei 8 lat lub 160 000 km.
TUTAJ zobaczysz, jak Jaecoo 7 spisuje się w teście łosia.
Jaecoo 7 PHEV: trzy silniki
Bez dwóch zdań Jaecoo 7 PHEV to auto o skomplikowanej konstrukcji. Mamy tutaj do czynienia z trzema silnikami. Czyli turbodoładowanym „benzyniakiem” oraz dwiema jednostkami elektrycznymi, umieszczonymi w obudowie 1-biegowej przekładni.
Silnik benzynowy ma pojemność 1,5 l, wytwarza 143 KM oraz 215 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do napędu rozrządu służy bezobsługowy łańcuch. Sprawność cieplna 1.5 TGDI sięga aż 44,5%. To zasługa m.in. pracy w cyklu Millera czy inteligentnego zarządzania temperaturą.
Spośród silników elektrycznych, trakcyjny o mocy 204 KM (310 Nm) zamontowano od strony grodzi. Drugi, znajdujący się obok niego, wytwarza 136 KM i pełni funkcję generatora prądu. W obudowie 1-biegowej przekładni umieszczono ponadto sprzęgło elektromagnetyczne, jednostkę sterującą oraz mechanizm różnicowy.
O ile wcześniej Jaecoo ogłaszało, że systemowa moc hybrydowego układu „siódemki” wynosi 347 KM, o tyle teraz Chińczycy się z tego wycofują. Powód? Przedstawiciele marki przyznają, że pracuje on w tylu trybach, iż ciężko określić dokładną moc.
Co ciekawe, jeden z dealerów Jaecoo zmierzył ją na hamowni, uzyskując od nieco ponad 270 do niewiele powyżej 280 KM.
TUTAJ poznasz opinie rosyjskich użytkowników Jaecoo 7.
Bateria nigdy nie jest rozładowana
Jaecoo 7 Super Hybrid od 0 do 100 km/h rozpędza się w 8,5 s. Jak na taką dużą liczbę koni mechanicznych i masę własną wynoszącą 1795 kg, to niezbyt imponujący wynik. Mimo tego na mokrej nawierzchni z gazem trzeba obchodzić się rozsądnie. Dlaczego? Nagłe, mocne dodanie go zawsze kończy się chwilowym, ale mocnym buksowaniem przednich kół.
Od 0 do około 40 km/h Jaecoo 7 PHEV porusza się wyłącznie siłą napędu elektrycznego. Później 1.5 TGDI odpowiada za generowanie prądu oraz bezpośrednie napędzanie tego auta, co może czynić razem z elektrycznym silnikiem trakcyjnym. Sam zespół przekładni oferuje aż 8 trybów przepływu energii. Do tego dochodzą różne scenariusze związane ze sposobem zarządzania prądem, ustawienia poziomu rekuperacji czy trybów pracy układu hybrydowego.
Standardowo układ napędowy Jaecoo 7 PHEV dba o to, aby w baterii trakcyjnej o pojemności nominalnej wynoszącej 18,3 kWh (16,5-16,7 kWh użytkowo) pozostawało 25% energii. Z kolei ustawienie EV+ umożliwia głębsze rozładowanie akumulatora – do około 10% (12-15 km).
Sposób zarządzania energią mocno zresztą odróżnia tego chińskiego SUV-a od większości europejskich PHEV-ów. W przeciwieństwie do Jaecoo 7 dopuszczają one bowiem praktycznie do wydrenowania prądu z akumulatora trakcyjnego. Pewien wyjątek stanowi jednak Renault Rafale PHEV, które dysponuje standardowym napędem hybrydowym, wzbogaconym o elementy typowe dla hybryd plug-in.
TUTAJ przeczytasz obszerny test Renault Rafale PHEV.
Jaecoo 7 PHEV: płynna praca napędu
Jaecoo 7 na samym prądzie, zgodnie z danymi fabrycznymi przejeżdża 91 km. Przedstawiciel tej firmy na polski rynek zaznacza, że bez większego wysiłku udało się mu pokonać 93-95 km. Niestety, na testowej trasie ciężko było to sprawdzić.
Dlaczego? Pierwsze jazdy odbywały się w bardzo kompaktowej formule. Składały się bowiem z wyzwania na odcinku około 34 km i właściwej trasy. Na całość mieliśmy około 2,5 godziny, ale to niewiele czasu, ze względu na konieczność zrobienia zdjęć i nagrania materiału wideo przez dziennikarza dzielącego ze mną samochód.
Na pierwszej części Jaecoo 7 PHEV poruszało się wyłącznie za pomocą silnika elektrycznego. Jazda była cicha i bardzo płynna, a przyspieszenia – dobre. Ostatecznie to chińskie auto podczas wyzwania zużyło 21,1 kWh/100 km, co stanowi ekwiwalent 6,5 l benzyny na 100 km.
Dalsza cześć trasy przebiegała już głównie drogami szybkiego ruchu. Jazda była rwana i nie miała nic wspólnego z eco drivingiem, a w baterii znajdowało się niewiele prądu. Układ napędowy Jaecoo 7 PHEV odznacza się bardzo płynnym przełączaniem pomiędzy silnikami i sposobem swojej pracy bardziej przypomina elektryka niż typową hybrydę
Benzynowa jednostka napędowa pracuje przede wszystkim cicho, a przyspieszenia po maksymalnym wciśnięciu gazu w podłogę okazują się po prostu dobre. Mimo tego nie czuć tutaj ponad 270 KM. Pod względem osiągów ten chiński SUV bardziej przypomina Skodę Karoq ze 190-konną jednostką benzynową niż np. 306-konne Mitsubishi Outlander PHEV.
TUTAJ przeczytasz, jak jeździ Mitsubishi Outlander PHEV.
Bez stałych osiągów
Napęd Jaecoo 7 PHEV nie zapewnia stałych osiągów, co jest typowe dla modeli ze zwyczajnymi silnikami spalinowymi. Tutaj są one różne w zależności od jego ustawienia, trybu pracy czy stopnia naładowania baterii trakcyjnej.
Przykładowo, poza miastem po nagłym dodaniu gazu to chińskie auto zaczyna od razu zwiększać tempo jazdy. Odbywa się to jednak najpierw siłą silnika elektrycznego. Przypływ niutonometrów ze spalinowego czuć dopiero po dobrych kilku sekundach.
Wtedy Jaecoo 7 raptowniej nabiera prędkości, co jest odczuwalne również w plecach. Ale nawet kilkakrotne próby rozpędzania z gazem wciśniętym w podłogę w zakresie 90 do 140 km/h przynosi różne efekty.
Raz Jaecoo 7 rozpędza się „normalnie”, a raz zdarzają się jakby chwilowe spadki mocy. Kiedy indziej to chińskie auto przyspiesza już na półgwizdka. Trzeba tutaj jednak zaznaczyć, że powyższe próby miały miejsce przy niskim poziomie naładowania baterii.
Jaecoo 7 PHEV: dane z... ostatnich 50 km
Z względu na fakt, że napęd Jaecoo 7 PHEV działa w wielu różnych trybach, trzeba się go najnormalniej w świecie nauczyć. Ale nie sposób nauczyć się odczytów wskazań komputera pokładowego. Choć wyświetla on dane w kWh/100 km lub w l/100 km, są one zbierane z… ostatnich 50 km.
Co więcej, w wielu miejscach kuleje tłumaczenie. Spotykamy się więc ze średnim zużyciem energii wyrażanym w l/100 km. Przedstawiciel Jaecoo 7 wyjaśnia jednak, że to dotyczy to ekwiwalentu wydatkowanej energii w benzynie. Inne „ciekawe” wartości to pojemność ładowania zewnętrznego czy śr moc, ale podawana w kWh/100 km.
A ile benzyny Jaecoo 7 PHEV zużyło na testowej trasie? Prawdę mówiąc, tego nie wiadomo. Pomimo przejechania łącznego odcinka o długości 110-120 km, często w sposób bardzo daleki od zasad eco drivingu, i naładowania baterii trakcyjnej w 1/4, przed oddaniem tego samochodu komputer pokładowy wskazywał pozostały zasięg na około 1040 km!
1200 km wydaje się więc realne, ale aby sprawdzić zużycie paliwa w konkretnych warunkach, trzeba pojeździć tym chińskim SUV-em po prostu więcej.
TUTAJ poznasz pełne wyposażenie i ceny Jaecoo 7 Super Hybrid.
Dobrze znany samochód
Jaecoo 7 PHEV w innych aspektach niewiele różni się od swoich benzynowych odmian. Ma więc solidnie wykończoną i obszerną kabinę. Ma też nowoczesne, szybko działające i czytelne multimedia z bezprzewodową łącznością Android Auto/Apple CarPlay. Szkoda tylko, że ta pierwsza funkcja tak często zrywała połączenie.
Obsługa Jaecoo 7 wymaga jednak przyzwyczajenia. Przycisków jest tu raptem kilka, regulację lusterek zewnętrznych wykonuje się poprzez centralny ekran, a klawisze do otwierania/zamykania szyb działają odwrotnie niż zazwyczaj. Do tego dochodzą bardzo liczne ustawienia – auta, napędu i innych elementów – realizowane przez centralny ekran.
Jaecoo 7 PHEV okazuje się solidnie wyciszone, także przy prędkościach autostradowych. Ma również bardzo wygodne fotele oraz niespotykanie głęboko grający sprzęt audio firmy Sony.
W czasie jazdy ten chiński SUV przede wszystkim dobrze tuszuje swoją masę. Układ kierowniczy, którego ustawienia można również zmienić, podobnie zresztą jak skok pedału hamulca, pracuje lekko, a Jaecoo 7 chętnie reaguje na jego komendy. Brakuje tutaj jednak lepszego sprzężenia zwrotnego, natomiast zawieszeniu – więcej sprężystości.
Na równej drodze „siódemka” nie wykazuje bujania wzdłużnego, a niezbyt wymagające progi zwalniające czy pojedyncze skazy w asfalcie tłumi skutecznie. Na gorszej nawierzchni komfort już nieco za mocno spada, za co winę z pewnością po części ponoszą 19-calowe obręcze z lekkich stopów.
PODSUMOWANIE
Jaecoo 7 Super Hybrid to samochód o skomplikowanym napędzie, ale bardzo wiele obiecującym. Obecnie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na to, czy deklarowany zasięg 1200 km nie jest na wyrost. Wiemy za to, że układ napędowy tego SUV-a pracuje płynnie, zapewnia dobre osiągi, spory przebieg na baterii, ale i różne odczucia z maksymalnych przyspieszeń w zależności od warunków.
Ten chiński SUV jawi się jednak jako atrakcyjny i dopracowany samochód. Przemawiają za nim obszerna kabina, świetne wyposażenie, szczególnie wersji Exclusive, bardzo dobre warunki gwarancji, a także niewygórowana cena.





































