27 listopada 2024

Palący kłopot Jaguara. Brytyjczycy odkupią od klientów 2790 aut!

Jaguar I-Pace

Jaguar nie ma ostatnio dobrej passy. Zapowiadany przez niego reset jest obecnie szeroko krytykowany, a teraz jeszcze to. Z powodu ryzyka pożaru Brytyjczycy odkupią od klientów 2790 egzemplarzy wadliwych I-Pace’ów.

O tej brytyjskiej marce w ostatnich dniach zrobiło się wyjątkowo głośno. To za sprawą kontrowersyjnych zmian, jakie obecnie przechodzi. Jaguar wprowadza nowe logo i identyfikację wizualną, a całość wspiera kampanią, która budzi duże – i niekoniecznie pozytywne – emocje (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

Słów krytyki nie brakuje, choć nie brakuje także głosów, które wskazują, że Jaguar nie ma innego wyjścia, jeśli chce przetrwać. Musi zerwać z nieco „skostniałym” wizerunkiem i zwrócić się w stronę młodszych klientów.

Przeciwnicy mówią z kolei, że to zamach na dziedzictwo, a młodzi nabywcy i tak nie mają funduszy na nowe Jaguary. Kto ma rację? Pokaże to czas, choć sceptycy wskazują, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym marka… w ogóle nie wróci. Z pewnością byłoby szkoda – informuje portal elektromobilni.pl.

Problemów wizerunkowych jest więcej

Informacja o tym, że Jaguar musi odkupić od klientów wadliwe pojazdy nie brzmi dobrze. Tak rzeczywiście dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Brytyjski producent zgodził się tam na odkupienie 2790 egzemplarzy I-Pace'a z roku modelowego 2019, aby rozwiązać problem i nie wpaść w poważne, prawne tarapaty (wyjątkowo możliwe w takim kraju, jak USA).

Chodzi o potencjalne przegrzewanie się baterii, co może grozić nawet pożarem. Do tej pory Jaguar próbował rozwiązać kłopot aktualizując oprogramowanie, ale mimo poprawek, trzy egzemplarze (właśnie z roku 2019) i tak się zapaliły.

W marcu tego roku w Polsce również producent przeprowadził akcję przywoławczą związaną z przegrzewaniem się baterii. Tyle, że u nas problem dotyczył …15 aut.

TUTAJ przeczytasz dlaczego tak trudno ugasić pożar akumulatora w elektryku.

Jaguar I-Pace powinien parkować z dala od budynków

Brytyjska marka w sierpniu przekazała właścicielom aut z „felernej” serii, aby parkowali je na zewnątrz i z dala od budynków. „Trwałe lekarstwo jest w fazie rozwoju” – twierdzono. Teraz zdecydowano o ich odkupieniu.

Zagraniczne portale podają, że ten ruch ze strony Jaguara może być dobrą wiadomością dla właścicieli I-Pace'ów. Model mierzy się z gigantyczną utratą wartości, więc możliwość sprzedania samochodu (nie wiadomo, czy Jaguar odkupuje po cenie zakupu auta nowego, czy wylicza obecną wartość – bardziej prawdopodobna jest jednak ta pierwsza opcja) uwalnia posiadaczy I-Pace’ów od konieczności żmudnego szukania klientów i ponoszenia strat.

Jaguar I-Pace: pierwszy elektryk tej marki

Jaguar I-Pace był produkowany w latach 2018-2024. To rywal takich aut, jak Mercedes EQC czy BMW iX3. Po premierze rynkowej, w 2019 roku I-Pace zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku.

Ceniono go za nowoczesną stylistykę, niezłe parametry (zasięg do 480 km według WLTP) i sportowe prowadzenie. Niestety, z biegiem lat Jaguar I-Pace tracił na atrakcyjności.

Problemy z zagrożeniem pożarowym zapewne poniosą się szerokim echem również poza Stany Zjednoczone. To nie działa na korzyść marki – także jeśli mówimy o jej przyszłych produktach.

Pozostaje jedynie pochwalić słuszną, choć nieco spóźnioną, reakcję na kłopoty. Odkup aut to rozwiązanie, które jest „fair” wobec klientów.