„Nie wąchaliśmy białego proszku”! Jaguar staje się obiektem kpin

Reset u Jaguara. Brytyjczycy właśnie pokazali pierwszy zwiastun swojego elektrycznego GT, zupełnie nowe logo oraz film promocyjny, przywodzący na myśl… otwarcie tegorocznych igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przy okazji opowiedzieli o tym, jak wyobrażają sobie sprzedaż przyszłych modeli. Tyle że zamiast aplauzów na tę brytyjską markę spadły salwy śmiechu.
Jaguara 11 września 1922 roku założył Sir Williama Lyons. Początkowo firma nazywała się Swallow Sidecar Company i wytwarzała boczne wózki dla motocykli. Pierwszy zwrot w kierunku samochodów nastąpił po 5 latach, wraz z rozpoczęciem produkcji aluminiowych nadwozi dla innych brytyjskich firm.
W 1931 roku pojawił się pierwszy samochód Swallow Sidecar Company w postaci 2-drzwiowej limuzyny, oznaczonej jako SS1. 2 lata później firma zmieniła nazwę na SS Cars Ltd. Z kolei w 1935 roku, przy okazji premiery sportowego modelu SS100 po raz pierwszy pojawiło się określenie Jaguar.
Nazwę firmy zmieniono dopiero po zakończeniu II wojny światowej. Wynikało to z faktu, że SS zdecydowanie nie kojarzyło się dobrze.
Jaguar: zmiana identyfikacji i absurdalny film promocyjny
Obecnie Jaguar znajduje się na największym zakręcie w swojej historii. Brytyjczycy zakończyli już niemal produkcję wszystkich swoich modeli, oprócz F-Pace'a, którego dni są policzone. Obecnie na polskiej stronie tej marki nie działa już konfigurator, a teoretycznie nowe auta są dostępne wyłącznie ze stocku. Teoretycznie, ponieważ nie sposób wyświetlić ich ofert.
Jaguar właśnie pokazał zupełnie nowe logo. O ile wcześniej był to kot (jaguar) wpisany w okrągły emblemat, obecnie to dwie litery – rzekomo „j” i „r” – zawarte w monogramie w kształcie medalionu. Poza tym klasyczny znak Jaguara w postaci skaczącego kota znajduje się teraz na tle 16-pasmowej siatki, a w nazwie użyto zupełnie nowego fontu.
Jakby tego było mało, do sieci trafił dziwny film promocyjny, przywodzący na myśl reklamę perfum lub otwarcie ostatnich letnich igrzysk olimpijskich. Znaleźli się na nim ludzie poubierani w niekonwencjonalne jaskrawe stroje, ale nie „wystąpił” nawet fragment samochodu.
Filmowi towarzyszyły hasła „usuń zwyczajność” czy „przełam schematy”. Od 19 listopada do dnia dzisiejszego miał on 101,5 mln wyświetleń i… wywołał falę negatywnych komentarzy.
Copy nothing. #Jaguar pic.twitter.com/BfVhc3l09B
— Jaguar (@Jaguar) November 19, 2024
„To nowe wyobrażenie oddaje istotę Jaguara, przywracając mu wartości, które kiedyś sprawiły, że był tak kochany, ale czyniąc go istotnym dla współczesnej publiczności” – mówi szef ds. projektowania, Gerry McGovern.
Dziwna prezentacja Jaguara
James Baggot z portalu cardealermagazine.co.uk miał okazję uczestniczyć w premierze nowego logo i filmu promocyjnego, jaka odbyła się w siedzibie głównej Jaguara, mieszczącej się w brytyjskim Gaydon. Pokazano na nim również koncept nowego modelu, który światło dzienne ujrzy 3 grudnia tego roku.
„Wydarzenie, do dziś objęte embargiem, przypominało halucynogenny film science-fiction, w którym prezenterzy mogli mówić wyłącznie marketingowym bełkotem” – twierdzi Baggot. „Nazywając to całkowitym resetem, McGovern w pewnym momencie powiedział dziennikarzom, że jego zespół nie wąchał białej substancji” – dodaje.
W swoim opisie z pobytu w Gaydon Baggot często używa słów „dziwny”, „zdumiewający” czy „odważny”. Ewidentnie jednak podkreśla, że nie rozumie kierunku, w którym idzie ta marka.
Nowe modele Jaguara mają być „wybujałe”, „nowoczesne”, „przekonujące” i wyjątkowo oryginalne, co podkreślają słowa – będą „kopią niczego”. „Kto więc kupi te nowe Jaguary? Cóż, Glover mówi, że będą młodsi, zamożniejsi i będą mieszczuchami. Będą bogaci w gotówkę, ale biedni w czas” – kończy Baggot.
Pierwszy Jaguar nowej ery
Pierwszy Jaguar nowych czasów zadebiutuje w 2026 roku. Ma być oparty na platformie JEA, przeznaczonej dla modeli czysto elektrycznych, wyróżniać się m.in. 800-woltową architekturą, napędem 4x4 czy tylną osią skrętną. Zasięg ma sięgać 700 km, a moc – startować z pułapu 575 KM.
Nowe 4-drzwiowe coupe ma mieć długą, niską i mocną sylwetkę. Pierwszy, zaprezentowany właśnie szkic tego auta pokazuje, że nie będzie w nim tylnej szyby. Podobnie jak w Polestarze 4, zastąpią ją kamera wraz z cyfrowym lusterkiem.
Tylne nadkola mają być wyjątkowo szerokie, a obłe linie – przecinać się z ostrymi. Konwencjonalnych lamp nie widać, za to z tyłu uwagę zwracają poziome listwy, które są spójne z tymi, zawartymi w nowej identyfikacji skaczącego kota.
Złośliwi twierdzą, że znajduje się on na tle kodu kreskowego.
TUTAJ dowiesz się więcej o pierwszym Jaguarze nowe ery.
Salony sprzedaży jak restauracje
Jaguar GT ma być pierwszym z trzech zupełnie nowych modeli, jakie zaprezentuje ta brytyjska marka do 2030 roku. Kolejnymi będą duża, luksusowo-sportowa limuzyna oraz SUV klasy wyższej.
Wraz ze zmianą postrzegania Jaguara ma się zmienić również sposób sprzedaży jego aut. Liczba dealerów zostanie ograniczona – w samej Wielkiej Brytanii będzie ich tylko około 20. Salony sprzedaży będą wyróżniały się wyjątkowo ekskluzywnym charakterem.
Mają przyciągać do siebie nie tylko za pomocą samochodów, o których przedstawiciele Jaguara mówią „dzieła sztuki”, ale również oferować napoje i jedzenie. Jeśli przyszli klienci będą mieli na to ochotę, dealerzy przywiozą im samochody do obejrzenia „gdziekolwiek to będzie”. Ba, przekazanie zakupionych modeli ma się odbyć w domach klientów, czy w ich ulubionych restauracjach.
Rzeczywiście ciężko uwierzyć, że w tej całej masie absurdalnych doniesień nie pojawił się… biały proszek. Ale jak to się mawia, „wszystko, co oryginalne jest lepsze”.
Oby Jaguarowi nie wyszło to jednak bokiem.





