Pojazdy uprzywilejowane – jak je rozpoznać i co zrobić, gdy je widzisz?

Wielu kierowców traci głowę widząc pojazd uprzywilejowany, który próbuje przebić się w korku. Oto co musisz wiedzieć o autach z włączonymi „kogutami” na dachu.
Pojazd uprzywilejowany to ten, który daje wyraźne sygnały, że bierze udział w akcji ratunkowej lub pilnej interwencji. Rozpoznasz go po:
- niebieskich światłach błyskowych
- sygnale dźwiękowym o zmiennym tonie
- włączonych światłach mijania lub drogowych
Do pojazdów uprzywilejowanych najczęściej należą m.in.: ambulanse, wozy strażackie i radiowozy policyjne. Jednak mogą być używane przez wiele innych służb. Jeśli dany pojazd ma włączony niebieski „kogut", ale brak mu sygnałów dźwiękowych – nie jest on pojazdem uprzywilejowanym.
Uwaga! Kolumna pojazdów, na której początku i końcu znajdują się pojazdy wysyłające dodatkowo czerwone światła błyskowe, również jest traktowana jako uprzywilejowana.
Z kolei pojazd wysyłający żółte światła błyskowe, który np. wykonuje prace na drodze, nie jest pojazdem uprzywilejowanym. Żółty kogut powinien jednak stanowić dla nas ostrzeżenie.
Co zrobić, gdy widzisz pojazd uprzywilejowany?
Kierowca widzący pojazd uprzywilejowany ma obowiązek ułatwić mu przejazd, a w razie potrzeby zatrzymać się. W sytuacji wzmożonego ruchu, który zakłóca swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego, należy utworzyć tzw. korytarz życia. Jak zrobić prawidłowo?
Na drodze z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, kierowca na lewym pasie ruchu powinien zjechać jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a ten z prawego pasa zbliżyć się do prawej krawędzi.
Na drodze z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, kierujący pojazdem poruszającym się skrajnie lewym pasem ruchu powinien zjechać jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu. Kierowcy z pozostałych pasów ruchu powinni zbliżyć się do prawej krawędzi pasów ruchu.
Po utworzeniu korytarza życia, kierowcy mogą wrócić na zajmowane pierwotnie pasy ruchu, ale dopiero po przejeździe auta „na sygnale".
Pojazd uprzywilejowany – wyprzedzaj tylko poza miastem
Zgodnie z przepisami, pojazd uprzywilejowany można wyprzedzać tylko poza obszarem zabudowanym. Rodzaj drogi nie ma tu znaczenia. Jeśli już decydujemy się na taki manewr, należy robić to ostrożnie i być gotowym, że np. ambulans nagle będzie chciał skręcić! W pozostałych miejscach jest to zabronione, nawet jeśli nie porusza się on z maksymalnie dopuszczoną prędkością.
Uwaga! Czasem zdarza się, że radiowóz przejeżdża wolno przez miasto i ma włączone tylko sygnały świetlne. W takiej sytuacji nie ma on statusu uprzywilejowanego i można go bezkarnie wyprzedzać.
Bez względu na miejsce (obszar zabudowany lub niezabudowany) zabronione jest wyprzedzanie podczas, którego wjeżdżamy między kolumnę pojazdów uprzywilejowanych.
CZYTAJ TEŻ: Jazda na suwak – rozwiewamy wątpliwości
Pojazd na sygnale – przywileje
Poza już wspomnianym obowiązkiem ułatwienia przejazdu, a nawet usunięcia się z drogi, kierowcy „zwykłych" aut muszą pamiętać, że prowadzący pojazd uprzywilejowany może łamać przepisy. Pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, może nie stosować się do przepisów o ruchu drogowym, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych. To jednak musi być związane z ratowaniem życia, zdrowia lub mienia. Prawo dopuszcza również „uprzywilejowanie" dla przejazdu kolumny pojazdów lub do wykonywania zadań związanych z ochroną najważniejszych osób w kraju.
Widząc lub słysząc taki samochód trzeba być przygotowanym, na nagłe hamowanie czy wręcz unik. Jeśli dojdzie do kolizji z autem na sygnale, kiedy ten przejeżdżał np. na czerwonym świetle, nie zawsze kierowca cywilnego auta jest uznawany za poszkodowanego. Jeśli drogówce uda się udowodnić, że miał świadomość grożącego niebezpieczeństwa, ale mimo to kontynuował jazdę, zostanie obciążony winą za kolizję.
Kary za łamanie przepisów związanych z uprzywilejowaniem
Za wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego w obszarze zabudowanym należy się mandat w wysokości 300 zł i 3 pkt. Z kolei nieułatwienie przejazdu zagrożone jest karą do 5000 zł i 5 pkt. Są kierowcy, którzy traktują korytarz życia jako sposób na ominięcie korka. Za takie wykroczenie grozi od 500 do 2500 zł kary oraz 8 punktów.
Ci, którzy chcieliby w aucie wozić np. niebieski kogut lub inne atrybuty pojazdu uprzywilejowanego, narażają się na grzywnę do 30 tys. zł. Jeśli użyją tego sprzętu, włączą niebieską lampę – mogą dodatkowo trafić do aresztu na 14 dni.