3 kwietnia 2025

Używany Ford Fiesta Mk8: nudy nie będzie? Ceny, opinie, usterki

Było miło, ale się skończyło. W 2023 r. Ford wygasił produkcję Fiesty. Ale czy warto się zainteresować ostatnią generacją tego auta? No, za kierownicą nudno raczej nie będzie. A jak Ford Fiesta Mk8 wypada w serwisie? Sprawdzamy.  

Miłośnicy Forda nie mają ostatnio lekko. Amerykański producent znajduje się w czymś w rodzaju fazy przejściowej, wycofywane są „tradycyjne” modele i nadwozia (Fiesta, Focus, Mondeo, Galaxy, S-Max), nacisk jest za to kładziony na elektromobilność, SUV-y i crossovery. Czemu tak?

Ano temu – i tak twierdzi kierownictwo koncernu – że teraz Ford stanie się marką, która już nie robi nudnych samochodów. Aha, czyli to – pośrednio – oznacza, że takie np. Mondeo, Focus i Fiesta były nudne? Cóż, trochę na to wychodzi.

Sprawdźmy jednak sami: przed nami Ford Fiesta Mk8 z 2020 r. i z silnikiem 1.0 EcoBoost pod maską. Jest nudna czy daje trochę frajdy? Psuje się, czy jednak zapewnia spokojną eksploatację?

Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?

Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu

Wklej link do ogłoszenia

Zamów raport z inspekcji

Ostatnia generacja Fiesty (siódma w kolei, ale zgodnie z przyjętą nomenklaturą oznaczana jako Mk8) została pokazana pod koniec 2016 r., ale sprzedaż ruszyła dopiero późnym latem 2017 r.

Jeśli chodzi o design, to ogólne założenia i proporcje są podobne jak w poprzedniku. Najmocniej zmienił się tył – zniknęły pionowe tylne światła zachodzące w stronę szyby. Fiesta Mk8 dostała więc poziome lampy, popracowano także nad poprawą bezpieczeństwa biernego.

I tak, inżynierowie zaimplementowali specjalne rozwiązania, dzięki którym maska i wycieraczki pochłaniają część energii w przypadku kolizji z pieszym. W razie kolizji/uderzenia reflektory chowają się „wgłąb” karoserii. 

Ford Fiesta Mk8: silniki benzynowe tylko z trzema cylindrami

Zawieszenie – tak jak do tej pory (i jak w większości aut w tej klasie) opiera się na kolumnach MacPhersona z przodu oraz na belce skrętnej z tyłu. Silniki? Od początku dostępne były trzycylindrowe benzyniaki 1.1 (wolnossące; 70-85 KM) i doładowane 1.0 EcoBoost (85-140 KM). A także 1.5-litrowy diesel R4 o mocach od 95 do 120 KM.

W 2020 r. do gamy dołączyła wersja mHEV z silnikiem 1.0 z EcoBoost i 48-woltowym układem elektrycznym (125 lub 150 KM). Wtedy też gama silników EB w Fieście została przeprojektowana, np. w miejsce „mokrego” paska rozrządu pojawił się łańcuch (choć nie w każdej wersji; patrz też niżej). W nowszych wersjach 1.0 (i w 1.5 zresztą EB też) dostajemy dodatkowo system odłączający jeden cylinder. Wiadomo, zabawa to jedno, normy i niskie spalanie – drugie. 

Wspomniany silnik 1.5 EB/200 KM otrzymała nowa Fiesta ST. Auto pokazano już w Genewie w 2017 r., ale do salonów trafiło dopiero w 2018 r. Ale zaraz, Fiesta ST z silnikiem R3? I z odłączaniem cylindrów? Ależ to nudne… No właśnie – nie. Moc na poziomie 200 KM pozwala Fieście osiągnąć 100 km/h w zaledwie 6,5 s. I to auto naprawdę świetnie skręca. Jeździłem, wiem co mówię, polecam. Może i jest nieco mniej narwane od uwielbianej Fiesty ST Mk7, ale z pewnością nie nudne. 

Inna ciekawostka w gamie to podniesiona o 18 mm odmiana Active, która dodatkowo dostała też „bojowe” osłony nadwozia. I bardzo chciała udawać crossovera. 

Ford Fiesta Mk8 – sprawdź dane techniczne w katalogu OTOMOTO

Fiesta Mk8: jakie wyposażenie?

Jeśli chodzi o wyposażenie, to w zależności od wersji Fiesta Mk8 mogła mieć ekran dotykowy o przekątnej do 8 cali (SYNC3). W ofercie znalazło się również kilkanaście różnych systemów wspomagania – to np. asystent awaryjnego hamowania (działa także w nocy), asystent parkowania, system automatycznych świateł drogowych i aktywny tempomat. Ford oferował też system audio od Bang & Olufsen o mocy 675 W i z dziesięcioma głośnikami.

We wrześniu 2021 r. Fiesta Mk8 przeszła modernizację. Najbardziej zauważalne zmiany objęły przód auta. Nieco inne są więc lampy, światła przeciwmgielne nie znajdują się już w przednim zderzaku, zamówić można było też adaptacyjne reflektory Matrix-LED. Najwyższą dotąd linię wyposażenia Vignale zastąpiono pakietem o tej samej nazwie, który – podobnie jak nowy pakiet X – można było zamówić opcjonalnie do innych wersji wersji wyposażenia.

Ekran systemu multimedialnego na konsoli środkowej ma od teraz 8 cali, a cyfrowe zegary – 12,3 cala. Drobne zmiany objęły gamę silników – diesel wyleciał z niej już wcześniej (2020 r.), natomiast np. w ST moment obrotowy został zwiększony do 320 Nm.

Ford Fiesta Mk8: lifting nie przyniósł ożywienia. Koniec był nieunikniony

Problem w tym, że jeśli chodzi o wyniki sprzedaży, to wiele to nie dało. Bo oto nadszedł rok 2022, w którym ostatecznie zapadła decyzja o zakończeniu produkcji Fiesty. Oficjalnie – ze względu na słabe wyniki.  Ale co się dziwić, była pandemia, trudne czasy – zauważycie. Cóż, i tak, i… nie.

Oto bowiem kluczowi rywale (Polo, Corsa, Clio) radzili sobie znacznie lepiej. Problem Fiesty chyba polegał na tym, że mimo iż w stosunku do Mk7 mamy tu znacznie poprawione multimedia i kokpit, to jednak wielu kupującym Mk8 chyba ciut za mocno przypominało poprzednika. Ford uznał więc, że nie ma co już marnować sił ani pieniędzy, a ostatnia Fiesta zjechała z taśm produkcyjnych latem 2023 r. I ustąpiła w zakładach w Kolonii miejsca elektrycznym SUV-om: Capri i Explorerowi. No, i to są dopiero emocjonujące samochody. Nudy nie ma.

Ale wróćmy do Fiesty. Bo pod względem prowadzenia i dynamiki zawsze był to jeden z lepszych modeli w segmencie. Tak samo jest i teraz. Nawet względnie słabe wersje mają to coś, czego wielu innym rywalom brakuje. 

Bagażnik? No, tu  akurat bez rewelacji, bo w Fieście Mk8 do dyspozycji mamy od 292 od 1093 l przestrzeni. A to wynik co najwyżej przyzwoity. Z przodu miejsca jest sporo, nieco więcej przestrzeni na nogi mogłoby być z tyłu.

Trwałość? No właśnie, tu też jest pewien drobny kłopot. Wydaje się bowiem, że auta z pierwszego okresu produkcji trudno uznać za wybitnie godne polecenia. Pomijając już drobne niedostatki w montażu/wykonaniu (np. stuki i trzaski w kokpicie), to główny problem stanowi silnik 1.0 EcoBoost. Tak, znowu.

Fiesta Mk8: co się psuje? Jaki silnik wybrać?

Zła wiadomość jest taka, że to najpopularniejszy motor w gamie, a jeszcze gorsza – w Fieście Mk8 oferowano też najbardziej kłopotliwą odmianę tej jednostki. A to często oznacza niekończące się problemy m.in. z układem chłodzenia (wycieki płynu, awarie pomp wody i termostatów), tendencję do przegrzewania się (wypalenie uszczelki pod głowicą) i przedwczesne awarie turbosprężarki. Mało?

To co powiecie na to, że bardzo często pojawia się problem z „mokrym” paskiem napędzającym pompę oleju? Nagminnie dochodzi np. do wytarcia jego zębów (lub nawet – do zerwania paska), a silnik traci ciśnienie oleju i smarowanie.

Pewnym pocieszeniem może być fakt, że akurat pracujący w oleju pasek rozrządu nie jest tak kłopotliwy, jak np. ten stosowany w silniku 1.2 PureTech. Początkowo Ford podawał interwał wymiany na poziomie 10 lat/240 tys. km, potem skrócono go o połowę. No właśnie, wymiana rozrządu – dostęp jest tu na tyle trudny, że często operacja kosztuje nawet 2-3 razy więcej niż w silnikach prostszych konstrukcyjnie. 

Od wiosny 2020 r. w Fieście zaczęły pojawiać się zmodernizowane EcoBoosty 1.0, wyposażone m.in. w łańcuch rozrządu – i z pewnością są one bardziej godne uwagi. Żeby jednak było prościej, to starsze wersje… nie zniknęły tak od razu. No i w wersji z paskiem pozostawiono głównie słabsze odmiany silników EB, pozbawione układu miękkiej hybrydy. 

Pozostałe zastrzeżenia dotyczą m.in. układu kierowniczego (hałasy z kolumny i z maglownicy), nie zawsze idealnie spasowane jest nadwozie (hałasy przy otwieraniu i zamykaniu drzwi), humory potrafi mieć fabryczna nawigacja. W dieslu 1.5 znane są przypadki uszkodzenia paska rozrządu (wadliwe koło pompy paliwa). Auta z 2021 r. objęto kampanią serwisową związaną z wadliwym zwijaczem pasa bezpieczeństwa.

Jak jeździ mały Ford? Sytuacja rynkowa i ceny

Egzemplarz z naszego filmu (i ze zdjęć) udostępnił nam nasz Czytelnik Kacper. Na start (kolejna) pochwała dla jej właściwości jezdnych – są naprawdę dobre. Układ kierowniczy działa precyzyjnie, zawieszenie jest dość sztywne, ale jednocześnie dobrze zestrojone, co zapewnia harmonijną jazdę. Ford jak (prawie) zawsze świetnie poradził sobie z dopracowaniem zawieszenia.  

Auto pochodzi z 2020 roku i jest to ostatnia wersja przed liftingiem. Pod maską znajduje się silnik 1.0 EB o mocy 95 KM, który pozwala osiągnąć maksymalną prędkość 180 km/h, a sprint do setki zajmuje 10,9 s. Spalanie sprawdziliśmy przy 90 km/h, 140 km/h oraz w ruchu miejskim. Wyniki – patrz film – jasno wskazują na to, że Fiesta 1.0 to oszczędne auto, choć sporo zależy od stylu jazdy. Jeśli mocniej wciśniemy gaz, średnie spalanie bez trudu wzrośnie o 2-3 litry.

Obecnie w serwisie OTOMOTO znajduje się ok. 360 sztuk Fiesty Mk8 (Mk7 jest niemal o 1000 szt. więcej!). Zakres cen: od niecałych 25 tys. do ponad 100 tys. zł za ST z końca produkcji. Możecie jednak przyjąć, że swobodę wyboru daje kwota mniej więcej rzędu 40-60 tys. zł – z takim budżetem szukać można już bardzo swobodnie.