Przedmiotem oferty jest bordowe Volvo 850 TDI z 1996r. z manualną skrzynią biegów w wersji sedan, które jest w moim posiadaniu od 10 lat i przez cały ten okres użytkowany jako daily, terminowo serwisowany, aby zawsze zapewniał bezproblemowe przemieszczanie się.
Auto jest napędzane pancernym 2.5 litrowym silnikiem diesela o mocy ~ 160-170KM i momencie obrotowym 400 Nm (fabrycznie było to 140 KM i 240 Nm) po zmianie mapy około 5 lat temu. Spalanie auta wynosi około 7l ON na 100 km, przy czym bardzo trudno jest przekroczyć poziom 8 litrów na 100 km – nawet jeżdżąc po górskich terenach w pełni załadowanym autem i z dwoma rowerami na platformie rowerowej średnie spalanie nie przekroczyło 8l/100km.
Aktualny przebieg auta to około 282 tys. km, przy czym faktyczny przebieg jest nieco większy. Kilka miesięcy po zakupie auta licznik kilometrów odmówił posłuszeństwa i przez około 2 lata nie sprawiało mi to większego problemu, tj. do momentu aż na SKP zaczęto kwestionować niezwiększający się stan licznika i wymogi prawne zmotywowały mnie do wymiany wadliwego koła zębatego w liczniku. Zatem można założyć, że Volvo ma przejechane dodatkowe 20 tys. km, które nie widnieją na blacie.
850 odbyłem kilka tras zagranicznych (Dania, Austria, Czechy, Włochy itd.) i nigdy mnie nie zawiodło, pokonywanie długich dystansów tym autem sprawiało mi frajdę i jestem przekonany, że przyszły właściciel podzieli moja opinię po pierwszych dłuższych tripach.
Auto służy mi do jazdy na co dzień, zatem wszelkie naprawy i okresowe serwisy wykonywałem na bieżąco (wyłącznie w dedykowanych warsztatach specjalizujących się w modelach z tej epoki). Nie rozważałem opcji zakupu innego auta, ponieważ w tej kwocie nie widzę innej sensownej alternatywy, która zapewniałaby nieprzeciętną klasyczną linię samochodu oraz tak zadowalający współczynnik mocy do apetytu na paliwo.
Sprzedaję wyłącznie z jednego powodu - od 3 lat posiadam drugie Volvo 850 (T5) - i garażowanie oraz utrzymywanie obydwu aut w Warszawie generuje mi niepotrzebne dodatkowe koszty.
W osiemsetę włożyłem dużo czasu, emocji oraz oczywiście środków finansowych, zatem poniżej pokrótce przedstawię najważniejsze plusy i minusy, żeby szanować czas potencjalnie zainteresowanej osoby i swój.
Z kwestii, które dla mnie były istotne i uważam za atuty to:
- mapa na ~ 170 KM i 400 Nm (5 lat użytkowania, żadnych zastrzeżeń),
- z rzeczy, które zostały zrobione w przeciągu ostatniego roku lub dwóch, to m.in. nowa chłodnica, nowy wentylator, regeneracja alternatora oraz rozrusznika, wymiana oleju i filtrów ok. 2 tys. km temu, pompa wody, w lutym tego roku serwis na 4k PLN: nowe linki hamulca ręcznego, nowa nagrzewnica, wahacze, filtr kabinowy Meyle, naprawa oświetlenia zegarów, nowy akumulator (88Ah, 800A), zawory zwrotne paliwa, wymiana świec żarowych itd.
- oryginalne radio z modulatorem zmieniarki CD z USB w schowku, które w wysokiej jakości audio odtwarza przez USB 6x99 utworów + wyjście na złącze mini jack,
- spojler na klapie,
- jasne i świeżo wyprane wnętrze,
- kierownica obszyta skórą (docelowo sugerowałbym regenerację, robiłem to kilka lat temu i już widać przetarcia w kilku miejscach),
- hak,
- żarówki mijania OSRAM H1 12V 55W P14.5s NIGHT BREAKER LASER – znacznie lepsza widoczność w porównaniu z fabrycznymi (zmienione w czerwcu),
Zaś jeśli chodzi o kwestię wymagające uwagi, to:
- podsufitka, która odkleiła się w zeszłym roku,
- klimatyzacja, która w teorii wymaga wyłącznie oczyszczenia przewodów i nabicia, mimo że w zestawie jest zupełnie nowa sprężarka, chłodnica i osuszacz. Kilku „fachowców” wzięło pieniądze, a po 2-3 razach przestała się po prostu załączać. Zatem nie wiem, czy to jest faktycznie brak czynnika, czy coś poważniejszego, nie mam już zamiaru się tym zajmować.
- z maski schodzi klar w kilku miejscach (widoczne na zdjęciach),
- w miejscach typowych dla tego modelu, tj. na przednich błotnikach pojawiają się purchle (j.w. – załączyłem zdjęcia),
- kilka powierzchownych rys na karoserii (auto ma prawie 30 lat, więc w zasadzie powinno to być zrozumiałe).
Volvo ma ważne OC oraz przegląd techniczny (na ostatnim przeglądzie jedyna uwaga dotyczyła braku miejsca w dowodzie rejestracyjnym na dodawanie kolejnych pieczątek).
Myślę, że dla przyszłego nabywcy najlepszą opcją na ocenienie, czy to jest to, czego właśnie poszukuje będzie odbycie oględzin na miejscu i przejechanie się autem.
W opisie starałem się ująć wszelkie istotne kwestie dla potencjalnego przyszłego właściciela. Nie jestem handlarzem, ani osobą znającą się na kwestiach mechanicznych, więc w razie jakichś bardzo wyszukanych pytań z dużą dozą prawdopodobieństwa odpowiem „nie wiem, nie znam się”. Byłem szczęśliwym użytkownikiem tego auta przez prawie 10 lat, ale uznałem, że pora skupić się na jednym aucie. Volvo można obejrzeć w Warszawie na ul. Strzeleckiej lub w Radomiu… też na Strzeleckiej